Najczęściej pierwszą rzecz, którą kojarzysz z dowolną znaną marką, to logo.
Dopiero później, jeśli wszystko jest spójne i dopasowane – nasz umysł łączy wszystkie kropki i przypina marce odpowiednią etykietkę. Następnym razem skojarzenie idzie już gładko – aha, pamiętam tę markę! Sukces ten był możliwy dzięki skutecznej pracy mistrzów brandingu.
Dzięki brandingowi klienci dowiadują się, czego mogą oczekiwać od firmy.
Jednak w dzisiejszym świecie nawet najlepsza strategia nic nie wskóra, jeśli nie będzie wsparcia graficznego. I tutaj, cała na biało, wkracza identyfikacja wizualna, która daje strategii do ręki oręż. Chociaż może lepiej powiedzieć kolorową flagę – bo przecież nikt nie idzie na wojnę.
Teraz marka może dać znać klientowi – hallo, tu jestem! Tu jest moje logo, a tu proszę, to jest moja strona www, rozgość się! Gdy klient trafi już, gdzie trzeba, można zacząć budować z nim relację. Pielęgnować w nim świadomość marki, podsuwając jednolity i spójny przekaz. Przy dobrze prowadzonych działaniach strategicznych klient będzie kojarzyć dany przekaz bezpośrednio z marką.
Czym zatem jest identyfikacja wizualna?
To tylko jeden z klocków, z których składa się branding. Identyfikacja skupia się na przekazie wizualnym – ma sprawić ze klient skojarzy to co widzi z tym co słyszy na temat marki, a to ma wyrobić w nim mechanizm skojarzeniowy – obraz → marka. Dlatego tak ważne jest, by wszystko do siebie pasowało.
Wyobraź sobie np. restauracje, która dużo mówi o ekologii, w jej przekazie jest sporo troski o środowisko, ale klienci dostają dania na wynos w plastikowych opakowaniach. Albo marka przedstawiająca się jako luksusowa, rozdaje klientom tanie ulotki z kuponami rabatowymi. Nie klei się, prawda? Nie będzie też pasować klientom, nawet jeśli nie będą wiedzieli, dlaczego. To jednak wystarczy, by nie ufać takiej firmie.
W tytule zadałam pytanie logo – czy branding? Po przeczytaniu tego tekstu pewnie domyślasz się, że pytanie jest nieco przewrotne.
To jak pytanie, co bardziej lubisz: tort śmietankowy czy danie z trzech dań z deserem.
Owszem, tort może być deserem w tym zestawie, ale jednak sam tort nie da rady zastąpić trzydaniowego obiadu. Tak samo jest tutaj – składową brandingu jest logo, ale samo logo nie zastapi tego wszystkiego, czym jest branding.
Nie jestem strategiem marki, mogę jednak zaprojektować dla Ciebie oryginalną i wyróżniającą Cię identyfikację wizualną. Dobiorę kolory, fonty i zdjęcia, aby wszystko było spójne i idealnie pasowało do Ciebie i Twojej marki.


